Etap 4

Haszysz — ten bez rozpuszczalników

Pełna metoda Towarzysząca · poza egzaminem 4 min czytania

Ten jest praktyczny i bez rozpuszczalników, więc uczy się go od początku do końca.

Haszysz — ten bez rozpuszczalników

Błąd, od którego zacznę

Haszysz to po prostu gruczoły żywicy rośliny — trichomy zawierające kannabinoidy i terpeny — mechanicznie oddzielone od liścia i następnie delikatnie sprasowane razem. Nie używa się rozpuszczalników, kwasów ani ognia, tylko przesiewanie, zimno i cierpliwość, dlatego to jedyny rozdział przetwarzania na tej półce nauczany od początku do końca.

Pierwszy hasz, jaki kiedykolwiek zrobiłem, od razu poszedłem w ciepło i ciśnienie. Widziałem kostkę i kostka wygląda na sprasowaną, więc sprasowałem. Dostałem ciemną kosteczkę, która pachniała głównie moim własnym entuzjazmem. Ugotowałem go, zanim zrozumiałem tę jedną rzecz, która tu się liczy: cały haszysz to po prostu gruczoły żywiczne rośliny oddzielone od liścia — a potem delikatnie nakłonione, żeby się skleiły. Najpierw oddziel. Prasuj później, lekko, jeśli w ogóle. Miałem kolejność na odwrót, a ciepło jakieś trzy kreski za wysokie.

Szukasz podstawowej domowej metody zamiast teorii? Trzyminutowe wersje są na blogu: jak zrobić kief i dry sift oraz jak zrobić bubble hash. Ten rozdział to dlaczego, które stoi za obiema.

Czym właściwie jest haszysz

Seb

Kwiat konopi wytwarza tysiące maleńkich główek żywicznych — trichomów — na łodyżkach na całym pąku i liściu cukrowym. Te główki zawierają kannabinoidy i terpeny. Są kruche, gdy zimne, i ledwo przyczepione nawet w najlepszym razie. Wyrób haszyszu jest mechaniczny od początku do końca: zbij główki, zbierz je z dala od liścia i masz koncentrat bez ani jednego rozpuszczalnika czy reakcji. Bez oparów, bez kwasu, bez ryzyka pożaru — tylko przesiewanie i cierpliwość. Dlatego to ten jeden rozdział o przetwarzaniu na tej półce, który jest nauczany do samego końca.

Zasada stojąca za haszyszem: zimno oddziela żywicę Cały tradycyjny haszysz to ta sama idea — oddzielanie gruczołów żywicy od zielonego materiału roślinnego bez rozpuszczalników. Główki żywicy siedzą na cienkich łodyżkach. Gdy są zimne, stają się kruche i odłamują się czysto, podczas gdy liść i kwiat pozostają giętkie i trzymają się razem. Więc to zimno robi rozdzielanie: schłodzone główki uwalniają się i można je przesiać lub osadzić z dala od rośliny. To pokazuje zasadę, nie metodę. Dlaczego to zimno tworzy haszysz Główka żywicy odłamuje się; zielony liść trzyma się razem Ciepło — gnie się, zostaje łodyżka się gnie, główka przylega Zimno — kruche, odłamuje się krucha łodyżka pęka — główki spadają wolno Ta sama zasada zimna biegnie przez każdą tradycyjną drogę: Suchy przesiew schłodzony, przesiany Ręczne wycieranie chłodna żywica się skleja Lodowata woda zimno, główki toną Pokazuje ideę — nie metodę.

Trzy uczciwe drogi

Sucha sita — najprostsza. Zimny, suchy, dobrze wycurowany kwiat, delikatnie kruszony nad drobnym sitkiem. Kruche główki żywiczne odpadają i przelatują przez sito; liść jest za duży i zostaje. To, co zbiera się pod spodem, to kief — luźna żywica. Pracuj na zimno i pracuj delikatnie: im lżejsza ręka, tym więcej zbierzesz główek, a mniej rozdrobnionego liścia przelatującego razem z nimi.

Hasz z lodowatej wody (bubble). Główki żywiczne są cięższe od wody, a większość reszty rośliny nie. Wymieszaj energicznie kwiat w lodowatej wodzie, schłodzone główki odpadają i toną, a zawiesinę przelewasz przez zestaw coraz drobniejszych woreczków siatkowych. Żywica zbiera się w tych drobnych, a liść zostaje na górze. Zimno to cała gra — kruche główki i zielony materiał, który trzyma się razem, zamiast rozpadać się do twojego zbioru.

Ręczne wycieranie (charas). Stary sposób. Świeże, lepkie kwiaty rolowane między czystymi dłońmi, aż żywica narasta na skórze, potem zeskrobywana i rolowana w kulkę. Niska technologia, niska wydajność, nie wymaga niczego poza twoimi dłońmi i popołudniem, którego nie odzyskasz. Jest w tym pewien romantyzm. Niewiele jest w tym haszyszu.

Suszenie — krok, który ludzie pomijają i żałują

Seb

Świeżo zebrany mokry hasz — zwłaszcza bubble — to głównie woda i spleśnieje, jeśli sprasujesz go albo zamkniesz w słoiku wilgotny. Rozłóż go, rozdrobnij i pozwól mu wyschnąć całkowicie, zanim go sprasujesz albo schowasz. Pleśń na koncentracie to nie sytuacja „zeskrob zły kawałek” — to sytuacja „wyrzuć całość”. Wysusz go porządnie, a będzie trzymał się długo.

Prasowanie — delikatnie i na końcu

Prasowanie nie jest osobnym magicznym krokiem. Po prostu zamienia luźną żywicę w poręczniejszą kostkę, ogrzewając ją na tyle, by główki się związały. Lekkie ciepło i mocny nacisk ręki w zupełności wystarczą. Mój błąd na starcie — wysokie ciepło, mocne prasowanie — spłaszcza terpeny i wszystko spłyca. W razie wątpliwości prasuj mniej. Luźny kief, który pachnie żywo, bije twardą kostkę pachnącą niczym, za każdym razem. (Jeśli tak naprawdę chodzi ci o wyciśnięcie oleju na zewnątrz ciepłą prasą, to rosin — osobne rzemiosło, uczone na blogu.)

Na co uważać

  • Ciepło jest wrogiem smaku. Wszystko tutaj działa lepiej na zimno. Jedyne ciepło to odrobina na samym końcu, przy prasowaniu.
  • Wilgotne przechowywanie oznacza pleśń. Najpierw wysusz całkowicie. Zawsze.
  • Nadmierne przesiewanie ściąga liść. Jeśli twój kief zieleni się, pracujesz nim za mocno — odpuść.

Sprawdź się

  1. Czym, fizycznie, jest haszysz? (Oddzielone główki żywiczne konopi — trichomy — zebrane z dala od liścia.)
  2. Dlaczego zimno jest tak ważne we wszystkich trzech metodach? (Utrzymuje główki żywiczne kruchymi, by odpadały czysto, i zapobiega rozpadaniu się zielonego materiału roślinnego do zbioru.)
  3. Dlaczego mokry hasz trzeba wysuszyć przed prasowaniem lub przechowywaniem? (Wilgotny hasz pleśnieje, a pleśń niszczy całą partię.)
  4. Co kosztuje cię nadmierne prasowanie z ciepłem? (Smak i aromat — ciepło spłaszcza terpeny i zostawia ci nijaką kostkę.)